AddThis Social Bookmark Button

Dzien­ni­ka­rze "Ga­ze­ty Pol­skiej" roz­ma­wia­ją z Olgą Li­tvi­nen­ko, córką za­ufa­ne­go czło­wie­ka Wła­di­mi­ra Pu­ti­na. Ko­bie­ta po­pa­da w kon­flikt z ojcem, kiedy za­ko­chu­je się w Po­la­ku. Teraz ro­syj­skie wła­dze chcą ode­brać im synka.

2014-01

 Foto: ALEKSEY NIKOLSKYI / AFP
Władimir Putin w towarzystwie dzieci

W 2009 roku Olga rodzi córkę, Ester. Zakochuje się w Polaku, Piotrze Korzeniowskim i w 2010 roku rodzi się ich syn, Michał. W czasie pobytu Olgi w szpitalu, zostawia ona Ester pod opieką rodziców. Ojciec kobiety, Władimir Litvinenko, uprowadza wnuczkę. Od tego czasu Olga nie ma kontaktu z córką.

Bez skutku walczy o odzyskanie dziecka, jednak wszystkie najważniejsze rosyjskie instytucje odmawiają jej pomocy, ze względu na szerokie wpływy Władimira Litvinenki. Olga, niegdyś członek parlamentu Sankt Petersburga, zwraca się o pomoc do wysoko postawionych polityków.

Jednak ich reakcje były do przewidzenia. Olga Litvinenko opowiada, że Siergiej Mironow, kiedyś przewodniczący Rady Federacji Rosyjskiej, powiedział jej tak: "Daj spokój, oddaj im te dzieci, oddaj córkę, oddaj syna, tata będzie zadowolony, a ty będziesz bezpieczna".

2014-02

Czujemy obawę przed Rosją

Jako Polacy czujemy instynktowną obawę przed Rosją, to wynik naszej tragicznej historii. Ze strony Rosji nie spotkało nas nic dobrego, Rosja zawsze starała się zniewolić Polskę, co często kończyło się krwawą jatką - powiedział Marcin Ciszewski dla Onet.pl
Zobacz więcej 

Kiedy małżonkowie występują o przeprowadzenie badań w Polsce, otrzymują odpowiedź odmowną. Rosyjski Sąd Najwyższy uznaje, że Piotr nie jest ojcem Michała i domaga się zmian w akcie urodzenia chłopca, który po ojcu otrzymał polskie obywatelstwo.Ponieważ kobieta czuje się w Rosji zagrożona, uciekają z mężem do Polski. Rosjanie próbują odebrać im Michała, uznając matkę i syna za zaginionych, a ojca dziecka za podejrzanego w tej sprawie. Rosyjskie sądy kwestionują również ojcostwo Piotra i domagają się przeprowadzenia badań DNA na terenie Federacji Rosyjskiej.

W rozmowie z Dawidem Wildsteinem i Samuelem Pereirą, Olga Litvinenko tłumaczy, że boi się o swoją rodzinę. - W ten sposób można przecież odebrać każde polskie dziecko. Wystarczy, że jakiś obywatel rosyjski zgłosi się jako jego "prawdziwy ojciec", założy sprawę gdzieś w głębokiej Rosji, sąd przyzna mu rację, a Polska uzna ten wyrok - mówi kobieta w wywiadzie dla "Gazety Polskiej".

Olga Litvinenko jest rozżalona brakiem pomocy z polskiej strony. - Jako obywatelka Polski nie czuję, że moje państwo może mnie ochronić przed Rosją. Nie mam poczucia bezpieczeństwa, nie wydaje mi się, że polskie władze są w stanie obronić moją rodzinę, moje dzieci, mojego męża - tłumaczy. Kobieta uważa, że jej sprawa to kolejny przykład zbyt ugodowej polityki Polski wobec Rosji. Wierzy, że wpływ polskich mediów na władzę pomoże jej odzyskać dziecko i spokojne życie.

Opracowanie Onet.pl na podstawie: Gazeta Polska


Остановите этот беспредел!     Верните Эстер-Марию маме!     Помогите!